Inwestowanie w nieruchomości bez wkładu własnego

Posłuchaj najnowszej audycji o inwestowaniu w nieruchomości bez wkładu własnego.

Z audycji dowiesz się w jaki prosty sposób możesz zbierać pieniądze na własne inwestycje.
Jeżeli chcesz poznać inwestorów, którzy podzielą się z Tobą gotówką – przyjedź na Akademię Sourcingu™.

Tam znajdziesz osoby, które z przyjemnością zarobią pieniądze na nieruchomościach.

Dołącz też do naszej grupy inwestorów na Facebooku:
https://www.facebook.com/groups/507461666076647

Poniżej widzisz screen z konta mojej spółki w mBanku, która pozyskała od inwestorów 600 tysięcy złotych.

Od tej kwoty zapłaciliśmy 2% podatku PCC do urzędu skarbowego.
Całość zebrałem w kilka dni w sierpniu 2017 roku.

Jak widzisz nie trzeba mieć własnej gotówki, aby mieć pieniądze na flipa.

screen z mbanku

Nabór do tej grupy kapitałowej został zamknięty ale jeżeli chciałbyś w przyszłości do nas dołączyć napisz na mail@pawelalbrecht.com. Minimalna kwota wejścia to 30.000 zł.

PS: Uruchamiamy pierwsza i ostatnią w tym roku edycje szkolenia z podnajmu mieszkań. Prowadzącym będzie legendarny już Kamil, którego spółka 3QQ wygeneruje w 2017 ponad dwa miliony złotych przychodu z najmu mieszkań.
Więcej informacji znajdziesz na tej stronie.

Link do audycji w mp3 o pozyskiwaniu kapitału na inwestycje znajdziesz tutaj.

Transkrypt audycji:

Słuchasz audycji „Albrecht o nieruchomościach”. Ja nazywam się Paweł Albrecht, a dzisiejsza audycja będzie o inwestowaniu w nieruchomości bez wkładu własnego.

Po pierwsze – dowiesz się dlaczego nie musisz mieć własnej gotówki, żeby zarabiać na nieruchomościach. Po drugie – dowiesz się, jakie są najprostsze sposoby na zebranie pieniędzy wśród znajomych czy zewnętrznych inwestorów. Po trzecie – pokażę ci, jak wykorzystać tę wiedzę w praktyce, czyli jak zacząć zarabiać na nieruchomościach nie używając własnych środków.

Zacznijmy od początku. Nieruchomości to jedna z niewielu branż na świecie w której bardzo prosto jest pozyskać finansowanie na dowolny projekt inwestycyjny. Jest tak przede wszystkim z trzech powodów.

Po pierwsze – nieruchomości są priorytetową sprawą dla każdego człowieka. Wobec tego popyt na nieruchomości będzie istniał zawsze. Wszystko zależy tylko od lokalizacji i od miejsc pracy na danym terenie.

Po drugie – nieruchomości zawsze stanowiły doskonałe zabezpieczenie w umowach pomiędzy dwoma stronami. Jeżeli pożyczę od ciebie 100 tysięcy złotych i po roku mam ci oddać 110 tysięcy to żebyś spał całkowicie spokojnie to musiałbyś mieć zabezpieczenie w postaci nieruchomości, która jest więcej warta niż nasza umowa.

Czyli jeżeli po roku nie spłacę ci 110 tysięcy złotych to oddaję ci całkowicie moją kawalerkę, która jest warta 130 tysięcy złotych. Jestem pewny, że ja tego zobowiązania dotrzymam, więc możesz mieć większe zabezpieczenie niż ta pożyczka.

Jeżeli umówilibyśmy się na coś innego niż nieruchomość, na przykład na samochód, który jest warty 150 tysięcy złotych, a ja bym go po pół roku rozbił, bo dalej bym nim jeździł to nagle by się okazało, że twoje zabezpieczenie nie pokrywa całości kwoty pożyczki, bo ten wrak jest warty na przykład 70 tysięcy złotych.

Dlatego nieruchomości są praktycznie jedynym sposobem na zabezpieczenie kwoty pożyczki w 100%, bo przynajmniej kawalerki nie są w stanie spaść w dużym mieście o 50% w ciągu roku. Oczywiście nie zakładamy tutaj jakichś klęsk żywiołowych, które nie są objęte ubezpieczeniem nieruchomości. Równie dobrze moglibyśmy nie prowadzić do końca życia żadnego biznesu, gdybyśmy się takimi rzeczami przejmowali.

Po trzecie i najważniejsze – dlatego tak prosto jest finansować projekty nieruchomościowe, ponieważ każdy Kowalski przynajmniej w podstawowym stopniu rozumie, jak wyglądają ceny nieruchomości w danym mieście.

Wystarczy pokazać, że mamy mieszkanie warte 100 tysięcy w centrum miasta i Kowalski wchodzi na portal ogłoszeniowy i widzi, że kawalerka 30 metrowa w centrum miasta kosztuje minimum 150 tysięcy. Automatycznie wie, że to, co my mamy jest 50 tysięcy tańsze niż inne oferty na rynku.

Jeżeli zaproponowałbym Kowalskiemu biznes, który polega na tym, że kupujemy lawetę, ja jeżdżę do Niemiec i co tydzień przywożę 3 sztuki audi A6 i sprzedajemy je w Polsce to ten biznes byłby o tyle niezrozumiały, że po pierwsze – nie wiadomo ile to audi powinno kosztować, jaki ma przebieg i czy było bezwypadkowe. Tego się po prostu nie zawsze da sprawdzić. Może się okazać, że po ściągnięciu ten samochód będzie miał uszkodzony silnik, bo nie da się zajrzeć do środka do silnika i nagle to auto nie jest warte tyle, ile zakładaliśmy.

W przypadku nieruchomości nie ma tam przebiegu, stan wizualny mieszkania widać na zdjęciach, koszty materiałów, mebli z Ikei można w bardzo prosty sposób określić w Excelu. Dlatego podsumowując – prościej jest sobie wyobrazić zakup, remont i sprzedaż kawalerki niż zakup, remont i sprzedaż samochodu.

Oczywiście są też inne branże w których można bardzo prosto pozyskać kapitał i zarobić sto razy więcej niż na nieruchomościach. Ale wtedy trzeba obracać się w środowisku osób, które specjalizują się w danym temacie. Czyli na przykład specjalizujesz się w krypto walutach, wiesz że na tym możesz zarobić 30% w ciągu pół roku to musisz znaleźć osobę, która również interesuje się rynkiem krypto walut albo wierzyć jej na słowo.

Po tym wstępie przejdźmy do pierwszego punktu audycji, czyli dlaczego nie musisz mieć własnej gotówki, żeby zarabiać na nieruchomościach? W sierpniu 2017 roku ogłosiłem przez mailing i w mediach społecznościowych, że tworzę nową grupę inwestycyjną.

Projekt zakładał, że inwestorzy udzielają pożyczki na konto spółki, która kupuje, remontuje, wynajmuje albo sprzedaje nieruchomości dalej. Tymi pieniędzmi obraca. Na koniec po 2 latach wypłaca odsetki o określonym zwrocie. W ciągi kilku dni na moim koncie znalazło się 600 tysięcy złotych, które mam teraz do dyspozycji na zakup, remont i sprzedaż nieruchomości.

Ja oczywiście posiadam własne środki na obrót nieruchomościami. Ale jeżeli wyobraziłbyś sobie, że dzisiaj masz 0 złotych na koncie to w ciągu tygodnia możesz mieć na koncie pół miliona i zacząć obracać nieruchomościami.

Wszystko zależy od tego na jaki procent pożyczasz pieniądze. Jeżeli pożyczasz pieniądze w Chwilówce to będziesz musiał po roku oddać na przykład 20%. Jeżeli pożyczysz pieniądze na kredyt gotówkowy w banku to po roku będziesz musiał oddać na przykład 12 czy 15%. Jeżeli pożyczasz pieniądze od brata czy od kuzyna to po roku będziesz musiał mu oddać na przykład 10%.

Teraz wszystko zależy od tego jak wysoki zwrot jesteś w stanie wygenerować z najmu czy na flipach, żeby opłacało ci się pożyczyć pieniądze i oddać je – tak, żeby tobie została jeszcze z tego górka.

Dla obrazu prosty przykład. Jeżeli chcesz kupić kawalerkę w Łodzi w kamienicy za 80 tysięcy złotych to musisz zapłacić 2% PCC, notariusza, pośrednika i wydać coś na remont to łącznie zamkniesz się w kwocie 100 tysięcy złotych i masz kawalerkę po remoncie. Jak sprzedasz tą kawalerkę za 130 tysięcy złotych to powstaje ci 30 tysięcy złotych zysku.

Podsumowując – wydajesz na wszystko 100 tysięcy złotych i zarabiasz 3 dychy. Czyli 30% ze 100%. Teraz najważniejsze pytanie – jak drogi masz kapitał? Jeżeli zarabiasz 30%, a od brata pożyczasz 100% na 10% rocznie to bratu musisz oddać 110%, zostaje ci dwie dychy.

Jeżeli pożyczasz te pieniądze w banku na 20% rocznie to bankowi musisz oddać 120 tysięcy, czyli zostaje ci tylko 10 tysięcy. Im taniej ten kapitał pozyskasz, tym więcej ci zostanie.

Dlatego w nieruchomościach, co zawsze powtarzam – nie jest ważne to, ile pieniędzy masz na koncie tylko jakie masz umiejętności i jakie masz kontakty. Jeżeli potrafisz zrobić flipa na którym zarobisz 30, 60 tysięcy to w bardzo prosty sposób dostaniesz pieniądze od znajomych po to, żebyście się razem podzielili zyskiem. Pytanie tylko właśnie – ile musisz im oddać i ile zostanie tobie w kieszeni?

My tutaj rozmawiamy o śmiesznych kwotach dla przykładu, czyli 100 tysięcy złotych, 30 tysięcy złotych zysku. Ale jeżeli wyobrazisz sobie dewelopera, który pożycza z banku 10 milionów i ma oddać 12 milionów za 2 lata, a sprzedaje mieszkań na kwotę 15 milionów to zostaje mu 3 miliony złotych w kieszeni i to jest kwota dla której warto angażować się w dany projekt.

Mając 0 złotych jako prezes spółki na koncie to możesz zarobić 3 miliony złotych z których potem będziesz musiał się jeszcze podzielić z inwestorami za wkład własny, który ci udzielili i masz załóżmy 2 miliony złotych na czysto na koncie w ciągu 2 lat.

Na tym polega magia nieruchomości, czyli na efekcie skali. Pożyczając pieniądze na kawalerkę zarobisz 3 dychy, pożyczając pieniądze na budowę osiedla zarobisz 2 miliony. Na tym to po prostu polega. Oczywiście wiadomo – wiarygodność spółki, wkład własny, podatki itd. Ale obrazowo tak wygląda model działania na nieruchomościach.

Przejdźmy teraz do punktu drugiego audycji, czyli jakie są najprostsze sposoby na zebranie pieniędzy. Tych sposobów jest bardzo dużo i nie wszystkie sposoby są dostępne od razu. Dlatego chcę ci podać tylko dwa z wielu, które stosowałem – tak, żebyś mógł jej zastosować w praktyce.

Najprostszy sposób do wykonania to po prostu pożyczyć od rodziny czy od najbliższych znajomych pieniądze na 10% w skali roku. Czyli pożyczasz na przykład 50 tysięcy złotych, obiecujesz, że za rok oddasz 55 tysięcy złotych, podpisujesz umowę pożyczki i dzięki temu masz na koncie 50 tysięcy złotych do obrotu. Tą kwotą obracasz i oddajesz na koniec 55 tysięcy. Reszta co zarobiłeś jest twoja.

Drugi najprostszy sposób jest taki – bierzesz znajomego, który ma wolną gotówkę i chce zarabiać pieniądze i znajdujesz nieruchomość do remontu. Jedziesz z nim na tą nieruchomość i mówisz tak – kupujemy to za 80 tysięcy złotych, wsadzamy 20 tysięcy w remont, czyli wychodzi 100 tysięcy nakładów i sprzedajemy to za 130 tysięcy złotych.

Ty stajesz się jedynym właścicielem nieruchomości, który jest wpisany do księgi wieczystej, a ja zajmuję się tylko remontem i sprzedażą. Jak sprzedamy za 130 tysięcy to dzielimy się pół na pół, czyli po 15 tysięcy na głowie.

Dzięki temu jesteś w 100% zabezpieczony, bo nieruchomość jest twoja, kupujemy ją dużo poniżej ceny rynkowej, bo widzisz, że te kawalerki nie chodzą po 8 dych tylko spokojnie po 120-130 tysięcy na tym osiedlu.

Już w momencie kiedy ją kupujesz, cokolwiek by się nie stało to jesteś do przodu. Nawet jak ją wystawisz na sprzedaż bez remontu to sprzedasz już za 90 tysięcy od ręki.

W tym modelu nie pożyczasz od kogoś pieniędzy tylko wskazujesz nieruchomość, którą ten inwestor, ta osoba ma kupić i dzielicie się zyskiem pół na pół. W pierwszym modelu bierzesz od tego inwestora pieniądze na swoje konto na pożyczkę na 10% w skali roku i po prostu ty sam sobie obrócisz tymi pieniędzmi w ciągu roku kilka razy. A na koniec oddasz mu te 10%.

Różnica jest taka, że jeżeli wzbudzasz bardzo duże zaufanie u znajomych to oni nie muszą zabezpieczać się na nieruchomościach, żeby ci zaufać i pożyczyć pieniądze. Jeżeli nie wzbudzasz aż takiego zaufania czy robisz to z nowopoznaną osobą gdzieś na evencie nieruchomościowym to ta osoba, żeby zabezpieczyć się w 100% musi być jedynym właścicielem nieruchomości i wtedy dopiero czuje się bezpiecznie i wejdzie z tobą we wspólny projekt.

Możesz też się w trzeciej opcji umówić tak, że ty wykładasz 50 tysięcy, ta osoba wykłada 50 tysięcy i też dzielicie się po pół, co jest też bardzo uczciwe.

To są tylko dwa podstawowe sposoby, które możesz zastosować w momencie kiedy nie masz własnej gotówki. Ja zbierałem już pieniądze na wiele modeli. Tak na umowy pożyczki zebraliśmy 600 tysięcy złotych, na udziały w spółkach zebrałem kilka milionów złotych, na obligacje korporacyjne zebrałem kilkaset tysięcy złotych.

Mamy 6 inwestorów, którzy mają łącznie ponad kilkanaście milionów złotych i inwestują z nami, dzielą się z nami pół na pół. Każdy z tych modeli sprawdziłem i każdy z tych modeli działa. Problemem dzisiaj nie jest to od kogo pożyczyć pieniądze. Tylko problemem jest to, że jak pożyczysz za dużo pieniędzy to potem nie znajdziesz aż tylu nieruchomości, żeby można było tymi pieniędzmi obrócić.

Teraz może się w twojej głowie pojawiać pytanie – no dobrze, ale gdzie ja znajdę osoby, które pożyczą mi pół miliona złotych? Powiem tak – wszystkie osoby, które pożyczały mi do tej pory pieniądze zostały poznane na wszystkich możliwych eventach networkingowych w Polsce.

Jeżeli tylko w tytule wystąpienia było coś związane z inwestowaniem w nieruchomości to ja na tym spotkaniu się pojawiałem, poznawałem jak największą ilość osób i potem dzwoniłem do tych osób w momencie kiedy trafiałem na fajne mieszkanie, które można było kupić. Podsumowując – pierwszą część osób na samym początku pozyskałem na spotkaniach stacjonarnych.

Potem przez nagrywanie audycji, prowadzenie kanału na YouTube, Facebooka itd. pozyskałem kolejną część inwestorów, która zgłaszała się już przez internet. Na dzień dzisiejszy dalej zgłaszają się do mnie inwestorzy, którzy mają 500 tysięcy złotych na koncie i chcą z nami wspólnie inwestować dzieląc się pół na pół.

Ale my mamy już tak dużo inwestorów z którymi się dzielimy fifty fifty, że nie przyjmujemy kolejnych osób, bo nie jesteśmy w stanie tych pieniędzy wydać tak, żeby się z każdym odpowiednio podzielić.

Mając 10 milionów złotych na koncie nie jesteś w stanie ich wszystkich wydać, bo tych mieszkań się po prostu nie produkuje. To są mieszkania, które muszą być na rynku używane, które muszą być poniżej ceny rynkowej i takich mieszkań jest ograniczona ilość. Czyli ile uda ci się tych mieszkań znaleźć, tyle kapitału możesz wydać.

Niezależnie od tego, czy masz milion, dwa, 5 czy 10 milionów – ogranicza cię tylko i wyłącznie rynek i ceny po których kupujesz te mieszkania. Z racji tego, że zgłoszenia o wspólnym inwestowaniu ze mną cały czas do mnie spływają, a ja nie jestem w stanie już wydać tak dużej ilości gotówki to zapraszam tych inwestorów na Akademię Sourcingu, gdzie mogą samodzielnie poznać inne osoby, które chętnie wejdą z nimi w układ pół na pół.

Dzięki temu na takich spotkaniach możesz znaleźć osoby, które flipują i wiedzą, co z tymi pieniędzmi zrobić, możesz znaleźć osoby, które mają kapitał i chcą go wykorzystać. Więc wystarczy pojawić się na takim spotkaniu jak Akademia Sourcingu czy jakimkolwiek innym evencie o nieruchomościach i zdobędziesz osoby z którymi będziesz mógł zrobić spółkę i zacząć po prostu działać.

A jeżeli chcesz inwestować koniecznie ze mną to możesz dołączyć do naszej grupy kapitałowej, która poza tym, że ma pewny zwrot w skali roku na określonym procencie to jeszcze z nami uczy się i przypatruje, jak działamy na rynku nieruchomości. Mamy stworzoną zamkniętą grupę na Facebooku, gdzie wymieniamy się wszystkimi informacjami na temat danych projektów.

Do tej pory w audycji powiedzieliśmy sobie, dlaczego nieruchomości są dobrą branżą w której łatwo pożycza się pieniądze. Po drugie – powiedzieliśmy sobie o tym w jaki sposób te pieniądze w prosty sposób można zebrać. A teraz chciałbym ci powiedzieć, jak tą wiedzę wykorzystać w praktyce.

Jeżeli masz przysłowiowe 0 złotych na koncie to musisz zacząć wzbudzać wśród swoich znajomych zaufanie – tak, żeby pożyczyli ci pieniądze. Najlepiej przyłącz się do zaawansowanego inwestora, zrób z nim kilka transakcji.

Za darmo – tak, żebyś po prostu mu pomagał i w zamian się uczył. Dzięki temu nabierzesz doświadczenia i w końcu z jednym z członków rodziny, znajomych czy poznanych inwestorów zrobisz własny projekt i podzielisz się z nim pół na pół.

Dalej – jak już zrobisz taki projekt pół na pół to możesz zacząć w przyszłości pożyczać pieniądze od rodziny i od znajomych na określony procent, na przykład 10% w skali roku. Tymi pieniędzmi będziesz już swobodnie obracał, sam będziesz decydował jaką nieruchomość kupujesz i ile na niej zarobisz.

Współinwestorów możesz poznać na spotkaniach networkingowych, na Akademii Sourcingu i na każdym innym evencie dotyczącym nieruchomości. Jest dzisiaj taki boom na nieruchomości, że po prostu w każdym miejscu gdzie się nie pojawisz to znajdziesz kogoś z pieniędzmi, kto chętnie się nimi z tobą podzieli, jeżeli zaproponujesz mu rozsądne wynagrodzenie za dany projekt.

Poza pożyczaniem pieniędzy od inwestorów możesz również zwrócić się do banku o kredyt hipoteczny i kupić sobie mieszkanie na wynajem. A z wkładem własnym również można sobie poradzić. Uwierz mi, że ja już naprawdę jestem lekko zmęczony powtarzaniem w każdych audycjach, wystąpieniach i spotkaniach, że inwestowanie w nieruchomości jest proste jak but.

To jest tak prosta sprawa, że wystarczy wstać, zdecydować – chcę mieszkanie na wynajem, odhaczyć 5 kroków i kupujesz mieszkanie na wynajem i sprawę masz załatwioną z głowy. Oczywiście to ileś czasu trwa. Ale wszystko jest proste, opisane, modele są sprawdzone – wystarczy się naprawdę stosować tylko i wyłącznie do wskazówek osób, które już to zrobiły.

Druga mega prosta sprawa to rozpoczęcie inwestowania bez gotówki w podnajmie. Czyli pozyskuję mieszkanie od właściciela na wynajem i dalej wynajmuję to obcym osobom na pokoje i zarabiam minimum tysiąc złotych miesięcznie na każdym takim mieszkaniu.

Jeżeli jesteś w stanie pozyskać 1 mieszkanie miesięcznie to masz co miesiąc dodatkowe tysiąc złotych na czysto. Czyli w styczniu masz tysiąc złotych, w lutym już masz 2 koła, w marcu już masz 3 koła itd. W ciągu roku możesz zbudować sobie portfel 10 nieruchomości, które będą przynosiły ci 10 tysięcy złotych miesięcznie. To naprawdę jest tak proste jak to.

Kamil z Wrocławia z którym współpracuje według mnie jest najlepszą w Polsce osobą, która prowadzi firmę zajmującą się podnajmem. Tempo w jakim działa, pozyskuje nowe mieszkania, w jakim tworzy sobie nowe mieszkania i w jakim reaguje na problemy najemców jest po prostu niesamowite. W 2017 roku jego spółka wygeneruje ponad 2 miliony złotych przychodu z najmu.

Teraz pewnie w głowie na szybko starasz się policzyć, ile marży Kamil ma na tych mieszkaniach, czyli ile z tych dwóch 2 milionów złotych przychodu zostanie mu w kieszeni. Ja sugeruję, żebyś podstawił tam kwotę zdecydowanie większą niż 10% i zobaczył, ile pieniędzy można zarabiać na biznesie podnajmowania i wynajmowania mieszkań.

Jeżeli chciałbyś poznać Kamila osobiście i dowiedzieć się od A do Z jak skopiować jego model we własnym mieście to będzie taka możliwość tylko i wyłącznie dla grupy pierwszych 10 osób. Organizujemy warsztat z podnajmu, który będzie bardzo drogi, ale po którym będziesz miał komplet informacji potrzebnych do tego, żeby zbudować sobie biznes podnajmu.

Dostaniesz komplet umów, protokoły zdawczo-odbiorcze, dostaniesz listę mebli, które stosujemy. Dowiesz się, jak dzielić pokoje, jak tworzyć dodatkowy cashflow i wszystko to, co jest niezbędne, żeby zweryfikować najemcę i po prostu zarabiać przez 12 miesięcy na każdym mieszkaniu bez żadnych pustostanów.

Jeżeli właśnie od Kamila chciałbyś nauczyć się podnajmu to napisz na mail@pawelalbrecht.com i tam prześlę ci wszystkie szczegóły. Pamiętaj tylko o tym, że jest jedynie 10 miejsc. A na Akademiach Sourcingu co miesiąc jest kilkadziesiąt osób. Jeżeli ta informacja pójdzie do internetu to miejsca na pewno bardzo szybko się rozejdą.

Jeżeli nie interesuje cię sam podnajem, ale dalej chcesz rozwijać się w temacie nieruchomości to zachęcam cię do tego, żebyś wszedł na Facebooka, wpisał w wyszukiwarkę na Facebooku „Nieruchomości na Facebooku” i tam znajdziesz grupę w której stworzyliśmy społeczność inwestorów odpowiadających na większość zadawanych pytań. Też będziemy organizowali dla tej grupy webinary, spotkania networkingowe i informowali o wszystkich ważnych artykułach i wydarzeniach.

Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz. Zaczęliśmy tworzenie fundacji w której to inwestorzy będą pomagali potrzebującym dzieciom. Jeżeli chciałbyś wesprzeć nas organizacyjnie czy finansowo to większość informacji o fundacji znajdziesz na razie na grupie na Facebooku o której mówiłem – Nieruchomości na Facebooku. Możesz też wpisać się w komentarzu na Kontestacji czy na YouTube, że to dobry pomysł i chętnie będziesz wspierał fundację. Im więcej inwestorów czy ludzi interesujących się nieruchomościami widzimy zainteresowanych tematem pomagania potrzebującym osobom, tym więcej mamy energii do działania i szybciej ta fundacja powstanie i więcej osób uzyska od nas pomoc finansową.

Podsumowując cały temat audycji – nie musisz mieć gotówki, żeby inwestować w nieruchomości. Wszystko zależy od tego, jak tanio pozyskujesz kapitał i jak zyskowne projekty jesteś w stanie realizować. Pieniądze możesz pozyskać w prosty sposób na umowie pożyczki lub dzieląc się z inwestorami pół na pół.

Żeby wykorzystać tą wiedzę w praktyce to musisz dowiedzieć się przede wszystkim jak zarabiać na flipach, jak szukać okazji inwestycyjnych i znaleźć osoby, które chcą podzielić się z tobą własną gotówką.

Chyba że ty tą gotówkę teraz masz i szukasz fliperów, którzy ten kapitał będą mogli zagospodarować – najlepsze miejsce w którym powinieneś szukać wiedzy, kontaktów i kapitału to Akademia Sourcingu, którą na ten moment organizuję raz w miesiącu. Wszystkie informacje znajdziesz na www.pawelalbrecht.com/akademiasourcingu.

Z mojej strony to tyle. Zachęcam do komentowania audycji, jak i do udzielania się na grupie na Facebooku, bo tam uzyskasz odpowiedzi na twoje pytania. Słuchałeś audycji „Albrecht o nieruchomościach”. Ja nazywam się Paweł Albrecht. Do usłyszenia w kolejnej audycji! Pozdrawiam! Cześć!

Paweł Albrecht

Specjalista w zakresie pozyskiwania ofert inwestycyjnych i ich finansowania.
Tworzy narzędzia i informacje dla inwestorów, które ułatwiają inwestowanie w nieruchomości.

Masz pytania lub chcesz się spotkać? Pisz śmiało na: mail@pawelalbrecht.com
akademia sourcingu

O mnie

Witaj! Jestem Paweł Albrecht. Dzięki nieruchomościom mam czas i pieniądze na realizowanie swoich celów. Chce podzielić się z Tobą przydatną wiedzą.

okazje rynkowe newsletter

Lista wydarzeń

grudzień

02gru(gru 2)10:00(gru 2)10:00PolecanyAkademia Sourcingu™ 13Ostatnia edycja w tym roku10:00 - 17:30 Wrocław Organizator: Paweł Albrecht

09gru(gru 9)08:00(gru 9)08:00Szkolenie z podnajmuOstatnia edycja w tym roku08:00 - 20:30 Wrocław Organizator: Kamil i Paweł

styczeń

19styallday21alldayPolecanyZjazd Absolwentów AkademiiZarejestruj się teraz(Cały dzień) Warszawa Organizator: Paweł Albrecht

akademia sourcingu

szkolenia dla inwestorów

SUCCESS STORIES

Sprawdź Facebook

X